Mieszkaniec Pyskowic uratował życie kierowcy – wzruszająca historia z powiatu gliwickiego

Mieszkaniec Pyskowic uratował życie kierowcy – wzruszająca historia z powiatu gliwickiego
Udostępnij na Facebooku Udostępnij na X Wyślij przez WhatsApp Kopiuj link

Bohaterska postawa mieszkańca Pyskowic

We wrześniu przy ulicy Piaskowej w Pyskowicach doszło do dramatycznego zdarzenia. Ford uderzył w ogrodzenie jednej z posesji, a jego kierowca stracił przytomność. Na miejsce natychmiast przybiegł pan Sebastian, mieszkaniec sąsiedniej posesji, który usłyszał huk.

– Zobaczyłem, że w środku siedzi mężczyzna, siedział tak jakoś dziwnie wyprostowany, był nieprzytomny i strasznie harczał. Wraz z sąsiadami wyciągnęliśmy go – relacjonuje pan Sebastian.

Po wyciągnięciu kierowcy z pojazdu ułożono go w pozycji bezpiecznej na chodniku i oczekiwano na przyjazd karetki. W międzyczasie ktoś z mieszkańców zadzwonił na numer alarmowy 112.

Mercedes-BenzReklama

Resuscytacja i przybycie służb

– W pewnym momencie krzyknąłem: słuchajcie, on przestał oddychać i zaczął robić się siny! Szybko odwróciliśmy go na plecy i zaczęliśmy resuscytację – opowiada pan Sebastian.

Akcja ratunkowa była kontynuowana do czasu przybycia policjantów z gliwickiej drogówki – starszego sierżanta Macieja Kiszkowskiego oraz starszego aspiranta Rafała Dańczury, którzy przejęli działania do momentu dotarcia strażaków z JRG Pyskowice i zespołu ratownictwa medycznego. Dzięki tym działaniom udało się przywrócić czynności życiowe mężczyzny.

W szpitalu zdiagnozowano u niego zawał serca. Obecnie 50-latek przechodzi rehabilitację i powoli wraca do zdrowia.

Podziękowania od władz

Starosta gliwicki Grzegorz Kwitek wraz z komendantem miejskim Policji Gliwice, inspektorem Jarosławem Bąkiem, podziękował panu Sebastianowi oraz funkcjonariuszom patrolu drogowego za ich postawę.

– Prawdopodobnie uratowaliście temu kierowcy życie, gdyż w takich sytuacjach liczą się sekundy. Wykazaliście się wspaniałą obywatelską postawą, co w dzisiejszych czasach zasługuje na najwyższe uznanie – mówił starosta.

Co ciekawe, pan Sebastian nigdy nie uczestniczył w żadnym kursie pierwszej pomocy. Skąd więc wiedział, jak jej udzielić?

– Tyle się o tym trąbi w internecie i telewizji, że coś zostało w pamięci: ile uciśnięć, jak położyć. Najgorszy był jednak strach, że się nie uda – wyjawił mieszkaniec.

Dumy z męża i taty nie kryła rodzina pana Sebastiana, która wraz z nim odwiedziła Starostwo Powiatowe. – To nasz bohater! – stwierdzili zgodnie.

Ta historia pokazuje, że prawdziwi bohaterowie żyją wśród nas i działają tam, gdzie liczy się każda sekunda.

Źródło: Pyskowice

Fot. Pexels / Tahir Xəlfəquliyev

ASO ENERGY PROReklama
Firma ON · Partnerstwa lokalne
TWOJA FIRMA.
TWOJE MIASTO.
ZAWSZE ON.

Lokalna reklama, wizytówka premium, artykuł informacyjny — obecność tam, gdzie Twoi klienci szukają informacji o mieście.

START
499 zł / miesiąc
STANDARD
1 499 zł / miesiąc
PREMIUM
2 999 zł / miesiąc
Zostań Partnerem ON →